Turystyka w południowej Hiszpanii

Just another WordPress.com weblog

HISZPANSKIE POCZUCIE CZASU

Czas w Hiszpanii jest ten sam co w Polsce, ale Hiszpanie wykorzystują go zupełnie inaczej niż Polacy. Nigdzie w Europie życie nie toczy się o tak późnych godzinach. Hiszpanie rezygnują często z tradycyjnej popołudniowej sjesty, ale ich tryb życia pozostał nocny. Co wieczór wychodzą z domów o 20.00-21.00 aby pospacerować, spotkać się z przyjaciółmi, czasem wypić drinka i coś przekąsić. Kolacje w restauracjach jadają w godzinach 22.00-23.00 a w Madrycie jeszcze poźniej. W stolicy telefonowanie do znajomych o połnocy, by spytać o plany na wieczór, wcale nie jest czymś wyjątkowym. Jak niemal wszystko inne, praktyki te różnią się w zależności od regionu. Najpóżniej chodzą spać mieszkańcy Madrytu, a na drugim miejscu jest Andaluzja. Na północy, zwłaszcza w Kataloni, zwyczaje są bardziej zbliżone do tych z pozostałej części Europy. No i oczywiście najdłuższe są gorące letnie noce.

listopad 29, 2008 Opublikował/a marcelz | Turystyka | , , , , , , | Nie ma jeszcze komentarzy

Historyczne atrakcje południowej Hiszpanii

W VI wieku przed naszą erą żeglarze z fenickiej osady Massalia (Marsylia) opłynęli wybrzeże Hiszpanii. Opis ich podróży posłużył wieki póżniej rzymskiemu poecie Awianusowi do napisania poematu „Ora Maritima”. To z niego dowiedziano się o istnieniu Tartessos, legendarnego królestwa na atlantyckim wybrzeżu Hiszpanii, które musiał się znajdować w pobliżu dzisiejszego miasta Huelva. Tartessos było miastem-państwem o rozwiniętej organizacji społecznej, zasobnym w złoża srebra, złota i miedzi. Do jego pierwszego władcy, Gersona, należały czerwone woły, które musiał uprowadzić Herakles, by wykonać jedną ze swoich dwunastu prac. Aby ukraść woły, Herakles zabił króla o trzech głowach i potrójnych barkach, a po dwóch stronach cieśniny prowadzącej do oceanu postawił wielkie, kamienne słupy. Skały Gibraltaru i Ceuty mają być pozostałościami owych słupów, niegdyś ostrzegających śmiałków przed dalszą żeglugą. Za nimi morze dobiegało swego kresu, a jego wody wpadały w bezdenną otchłań.

styczeń 15, 2008 Opublikował/a marcelz | Turystyka | , , , , , , , | Nie ma jeszcze komentarzy